
sobota, 8 sierpnia 2009
W końcu
Opuszczam to miasto, z którym nigdy nie złożę przymierza. Z dala od pijanych oddechów, zachrypniętych głosów, szalonego echa klaksonów i wielorakiego pogłosu akcentów. Od zgiełku miażdżącego moje trzewia, od rozkazów i poleceń pustych w swej wymowie. W ciszę macierzystą i spokój serca łagodzący rozdygotanie umysłu. W dzicz lasu, kojący gąszcz zieleni dzikiej. W siedem wzgórz, rodzinny dotyk słów na podniebieniu. Przy cieniu trzech krzyży góry, odnowy zmysłów i inspiracji. Trzytygodniowe wybawienie, przysłane zapachem niedojrzałego zboża i niekoszonej trawy. Nie ma mnie teraz myślą, mową i uczynkiem. Rozmywam się sam w sobie, aż do września. Urlop. Spróbuję wytrwać pozytywnie w tym okresie, jednocześnie posyłając uśmiech na ten okres dla wszystkich zwolenników moich blogowych wypocin !!!

Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
na-bierz siły(ę):)
OdpowiedzUsuń...zamień się w gąbeczkę i chłoń wszystko co do dobre do wypęku........wypocznij ....:):)....
OdpowiedzUsuń...Majka.....
Ale zazdroszczę! Mi się właśnie skończył 3 tygodniowy urlop - też byłem w Polsce, trochę w górach, trochę nad jeziorami, no a teraz z powrotem w UK. Jezu, jaki ten kraj jest nijaki.
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze.
witam:) napisałeś ze chcesz być lubiany wiec lubię Cię i posyłam uśmiech i miłego urlopu życzę..
OdpowiedzUsuńa już myślałem (po przeczytaniu początku), że migrujesz definitywne. a to tylko urlop ;)
OdpowiedzUsuńDzięki za uśmiech ....zycze wspaniałego urlopu....pogody ,przyjaciol,rodziny...dobrej zabawy i wypoczynku!!!!!!!
OdpowiedzUsuńAnna
Ileż pogody. Nabieraj mnóstwo dobrej energii:)))
OdpowiedzUsuńPatrz, słuchaj, smakuj.. nabieraj sił do dalszej pracy. Wszystkiego dobrego :)!
OdpowiedzUsuńPanie Kopaczu, zamawiać kufelek?! ;)
OdpowiedzUsuńTrafiłem tutaj przypadkowo, ale nie wybieram się już nigdzie:)
OdpowiedzUsuńPo pierwsze - Wojaczek, Hłasko, po drugie - włączyłem sobie Twój "Szeroki Wybór Jednolitej Melancholii" i zostaję.
Kurde, cudne melodie. I nie wiem dlaczego nie znałem tego pana wcześniej, bo słuchając jego pianina odpływam.
Pozdrawiam i życzę udanego urlopu
...Trzy tygodnie oddechu od miast,
OdpowiedzUsuńgonitwy i tłumów..!
Ale szczęściarz z Ciebie! ;)
Życzę Ci MEGA-luzu , świetnej
pogody i odpoczynku "bezgranicznego"!
Pozdrowienia!;)
-Marius
Pogody. Odpoczynku. Spokoju :)
OdpowiedzUsuńDziękuję gorąco i przeuprzejmie za wszystkie pogodne prognozy dla mojego umęczonego bardziej psychicznie niż fizycznie ducha i ciała. Mam nadzieję, że odrobinę się zregeneruję przez ten czas. A i oczy odpoczną od monitora. Jeszcze raz dziękuję wszystkim i pozdrawiam :);)
OdpowiedzUsuń