tylko lęk i obawę wnosi.
Z najciemniejszych,
nieogarniętych
Tam, gdzie tęczy kolory
w wiecznie uniżonym
pokłonie trwają.
A wzrok aniołów upadłych
płonie niewiadomą.
Uformowana z resztek istnień
z odpadów glinianych
popękanych naczyń.
Jak błysk tysięcy świateł,
aż po krańce ziemi.
W swoim gniewie zapalczywym,
gasi beznamiętnie
żarzące się knoty ludzkiej nadziei.
Zagłada.

Z najciemniejszych,
nieogarniętych
w swoim mroku
zakamarków nieba.Tam, gdzie tęczy kolory
w wiecznie uniżonym
pokłonie trwają.
A wzrok aniołów upadłych
płonie niewiadomą.
Uformowana z resztek istnień
z odpadów glinianych
popękanych naczyń.
Jak błysk tysięcy świateł,
aż po krańce ziemi.
W swoim gniewie zapalczywym,
gasi beznamiętnie
żarzące się knoty ludzkiej nadziei.
Zagłada.

Co to za apokalipsy Kopacz? :))
OdpowiedzUsuńJakoś tak mnie dzisiaj wzięło na postrzeganie, że nic nie jest takie jakie się powinno wydawać. Chwilowa utrata pewnika. Aczkolwiek wszystko jest jak w najlepszym porządku. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń