czwartek, 9 lutego 2012

In the Land of the Noise

Krainy ogólnego chaosu fal nadawczych, hałasu, nieregularnych dźwięków, zakłóceń. Atmosfery daleko odbiegającej od przyjętego pojmowania pojęcia ładu i harmonii - tam znajduje się mój umysł. Pozbawiony kontroli nad dotychczasowym ładem, równowagą i wszechogarniającą ciszą. Co za odskocznia. Jaka przepaść miedzy dwoma światami oferującymi inspirację. Mimo ogromnych rozbieżności, posiadają wspólny element łączący dwie półkule mózgu - mnie samego.

video
Coph Nia - Pubic Sun

6 komentarzy:

  1. Może trochę nie na temat, ale Twój tekst zainspirował mnie do napisania paru zdań. Właśnie – zainspirował. Uważam, że inspiracja jest zawsze w rzeczywistości zewnętrznej, nie zaś w myślach rodzących się wśród impulsów błąkających się między zróżnicowanymi półkulami mózgu.
    Nie mamy dwóch mózgów, mamy jeden. Nie ma dwóch światów, jest jeden. Ty wybierasz w nim miejsce. Wbrew ograniczeniom różnej natury, realiom, które zdają się krępować ruchy, jednak ty wybierasz, ja wybieram, on. Każdy wybór jest jednocześnie rezygnacja z czegoś i w ogóle zgodą na koszty, wynikające z konsekwencji decyzji.
    Często powstrzymujemy się od dokonywania wyborów, odkładamy je na bardziej sprzyjające okoliczności, na lepszy czas. I to nie z obawy przed koniecznością zapłaty, przed konsekwencjami, a raczej z obawy przed nieodwracalnością decyzji, determinującej nasze życie na niemożliwą do jednoznacznego przewidzenia przyszłość, przed nieodwracalna utratą. Takie odkładanie wyborów nie jest ucieczką, raczej zgodą na dryfowanie w jakiejś rzeczywistości, która może jest trudna, nawet niemożliwa do zaakceptowania, ale znana, oswojona. Stąd bunt przeciw status quo, nie znajdujący nigdzie ujścia, w konsekwencji stany depresyjne i wręcz fizyczna niemoc podejmowania wyborów. Obie półkule mózgu zawsze dążą do jedności postrzegania świata spójności, a życie staje się matnią.
    Nie teoretyzuję, znam to.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozbawiony kontroli? No chyba, że o sen chodzi, chociaż to i tak w jakiś tam stopniu od nas zależy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem w stanie zgodzić się z tobą Samie. Inspiracja rodzi się z czynników zewnętrznych - myśli też tym czynnikom podlegają. A podsycane odpowiednią melodią, ewoluują wewnątrz czaszki wydając sobie właściwy owoc. I ja sobie tak ostatnio balansuję między dwoma muzycznymi światami, które zwę chaos - harmonia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Margo, moje uszy są zanurzone teraz w hałasie muzycznym (noise). :)

    OdpowiedzUsuń
  5. - Od harmonii do chaosu - to zdaje się stała krzywa, po której porusza się umysł człowieka. Zawsze w ruchu, gotowy do reakcji, inspiracji, zmian, odbić z jednego punktu granicznego w drugi.
    Żywa mentalna twarz.:)

    OdpowiedzUsuń