Otto A Totland - North Way
wtorek, 11 lutego 2014
Czyżbym się dopalał...?
Jeszcze gdzieś wewnątrz mnie istnieje namiastka przeszłych wspomnień. Zwodnicze wyobrażenie. Coś na wzór małego płomienia z wolna trawiącego poblakłe fotografie, fragmenty zamglonych chwil. Wszystko wydaje się być umiejscowione na bardzo chwiejnym gruncie - nowym rozdziale życia pozbawionym fundamentu przeszłości. Borykam się ostatnio z próbą nadania odpowiedniej wagi temu co było, a tym co jest teraz.
poniedziałek, 10 lutego 2014
niedziela, 9 lutego 2014
sobota, 8 lutego 2014
wtorek, 4 lutego 2014
O tempora! O mores!
Filozofia umiera - czytałem ostatnio. Na uniwersytetach, w szkołach licealnych, gimnazjach, podstawówkach, żłobkach, poczętych płodach... Jej miejsce zajmuje z wolna wyjałowiona pustka podporządkowana biegowi świata. Występując pod postacią iluzjonistycznych kierunków ma na celu przekształcenie zdolności wolnego myślenia w wyrafinowaną strategię prowadzenia bezlitosnego biznesu. Wzbogacającego zamiast umysłu - zawartość portfela. Niby nic w tym złego, ale jaka szkoda dla wizerunku człowieczeństwa kształtowanego od setek lat...
niedziela, 2 lutego 2014
Lapida 50
Istnieją miejsca z których nie ma ucieczki. Jakakolwiek obrana droga znajduje swój koniec w punkcie wyjścia. Tragikomiczny splot sytuacyjny. Tak jak w tej chwili. Nieważne w którą stronę skierujesz swoją głowę: Północ - Południe, Wschód - Zachód. Wszędzie las. Gęsty, potężny, obojętny i co najgorsze, otwarcie drwiący z Twoich usilnych prób obrania prawidłowego azymutu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)