czwartek, 1 czerwca 2017

I co z tego...

I co z tego
że mam ładną koszulę
ogoloną twarz
i wypastowane buty
I pachnę
tak słodko
i ostro
że inni
przytakują mi z uznaniem

jeżeli żaden zapach i ubiór
nie przysłoni
rynsztoku wypływającego
ze mnie
I co z tego ...

7 komentarzy:

  1. Pytanie, czy inni widzą wypływający z Ciebie rynsztok... Na pewno nie. Zderzenie dwóch światów: to, co ja myślę o sobie i to, jak widzą mnie inni. Która/który ja to ta/ten prawdziwy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że lekkomyślność może z czasem go uzewnętrznić na widok publiczny.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jakaś niezdefiniowana potrzeba akceptacji...

      Usuń
    2. akceptacja siebie przez samego siebie ;) ponoc najwazniejsza...nie wiem czy w to wierzyc ;)))

      Usuń
    3. Ja sobie tak myślę, że na dłuższą drogę to złudny miraż...
      No ale lubimy się oszukiwać i szukać usprawiedliwienia.

      Usuń
  3. bez komentarza... wszystko na temat. naprawdę świetnie to czuję... mam tak samo...

    OdpowiedzUsuń