czwartek, 29 marca 2012

Upojne rozmowy

"- Cóż, mężowie? Wyglądacie na trzeźwych. Uchybienie, którego nie przepuszczę. Trzeba będzie pić.(...)
Niech Agathon przyniesie, jeżeli ma w domu, jakiś wielki dzban! (...)
Nalał wina do pełna i sam pierwszy wypił. Następnie kazał wlać dla Sokratesa..."

Platon "Biesiada", Wyd. DeAgostini; Altaya 2001, str.168


Sokrates miał głowę zarówno do picia jak i do prowadzenia długich dysput. W starciu z nim, mało kto docierał do finiszu, nie dając się po drodze zamulić przez czyhający sen i ból głowy, jednocześnie gubiąc wątek dialogu :)

5 komentarzy:

  1. po alko... nie gubić wątku - wybitność

    OdpowiedzUsuń
  2. Gubić alkohol w dyspucie - to dopiero przypadłość!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakby to określił Sokrates: Wątek tragedio-komiczny w jednym akcie ;)

    OdpowiedzUsuń