Hajnówka - czwartek. Godzina 7.07 rano. Szczyt porannej aktywności zawodowej gatunku Homo Sapiens. Ulica Wierobieja (niegdyś za starych pamiętnych dobrych czasów - Buczka). Jedna z pierwszych a zarazem najstarszych ulic tego "Miasta". Na zdjęciu tętniąca życiem i tłumami ludzi oraz samochodów zmierzających do pracy. Tu żyję i tu raczej zejdę...
piątek, 3 kwietnia 2026
wtorek, 10 marca 2026
Lapida 68
Błękitne niebo. Spokój i cisza. Ludzie oddający się swoim codziennym czynnościom. W międzyczasie międzynarodowy polityczny bełkot przynoszący większe lub mniejsze rezultaty dla ludzkości sączący się z najrozmaitszych mediów.
Wystarczy jednak naciśnięcie czerwonego guzika przez opętanego władzą lub "bożą misją" Satrapy by wszystko obrócić momentalnie w pył i kupę gruzu...
I na nic się zdadzą zaszczytne hasła Bogu - Honorowi - Ojczyźnie i całej tej naszej nieskazitelnej suwerenności.
A przecież Stachura kiedyś śpiewał: Dla wszystkich starczy miejsca na ziemi którą Ja i Ty nie zamienimy w bagno krwi.
niedziela, 20 lipca 2025
Lapida 67
- Słucham.
- Jak możesz opisać miasto w którym żyjesz już od przeszło trzynastu lat?
- Masz na myśli Hajnówkę?
- Tak.
- Prowincjonalny niebyt który z wyjątkiem pięknego lasu przechodzącego w puszczę nie ma więcej nic do zaoferowania.
- Hmmm...
środa, 10 stycznia 2024
Lapida 66 (niekonwekcjonalna)
Zapowiada się ciekawie. Są protesty, tradycyjna pogarda, populistyczne racje, flagi, polski walczące, różańce, transparenty, zbiórki...
Brakuje tylko stoisk z watą cukrową, pączkami, szczypkami, gorącymi napojami i darmowymi obrazkami Jana Pawła II.
A gdzie w tym wszystkim jestem Ja...?
Szybuję ponad otaczającym mnie stolcem, pławiąc się w czeluściach piękna, które jeszcze przypomina mi o tym kim jestem...
wtorek, 6 września 2022
Lapida 65
Cmentarz - miejsce w którym czas się zatrzymał.
Milczące Mauzoleum łez smutku, bólu, miłości, nostalgii i wspomnień.
Miejsce w którym za życia pozostawiamy po sobie cząstkę SIEBIE wpisującą się jednocześnie w ten pejzaż ciszy i wiecznego łaknienia niewiadomej.
wtorek, 25 maja 2021
Lapida 64
Aż trudno uwierzyć, że cztery kilometry od miejsca mojej pracy, znajduje się granica za którą panuje bezwzględny reżim wąsatego Tyrana i złaknionego absolutnej władzy Despoty...
wtorek, 15 stycznia 2019
Lapida 63
poniedziałek, 16 lipca 2018
Lapida 62
piątek, 1 czerwca 2018
Lapida 61
Ławka. Jedna z kilku. Na niej sędziwa kobieta poprawiająca wypłowiałą chustę na głowie. Potem mały kęs chałki wyjętej z podartej siatki i zamknięte oczy. Wokół jej zmęczonych nóg taniec miejskich gołębi.
czwartek, 15 lutego 2018
Lapida 60
środa, 20 grudnia 2017
Lapida 59
sobota, 25 lutego 2017
Lapida 58
Jakże bogata forma abstrakcyjnych treści w dreszczu uśpionego ciała ocierająca się o rzeczywistość.
Zasypianie.
Nudna rutyna przybierająca od zawsze te same pozycje.
Lewa strona. Prawa strona. Brzuchem do góry. Brzuchem do dołu.
Ile zabiegów, krzątaniny, wiercenia się zanim zaczną budzić się Demony...
