" I ciemność przyszła do mnie, przygarnęła mnie, ukryła i ostatnią, gasnącą iskrą mojego "Ja" poczułem wielką ulgę i radość, że nareszcie zaznam spokoju, spokoju w niebyciu."
"Patrzyłem na tajgę, na śnieg po pas i myślałem o Ewenkach. Jak oni istnieli w tej otchłani lasu? Przecież nie było kamazów, helikopterów, niczego. Tylko dzika zima, biel i drzewostan. Musieli zabijać zwierzęta, aby się najeść, ubrać i zbudować sobie domy z ich skór. Nadzy, rzuceni w byt przez niepojętych bogów nieba i podziemi. W gorszej sytuacji niż zwierzęta, bo one przynależały do tego świata, a ludzie nie. Ludzie nigdzie nie przynależeli, byli dziurą w świecie. Dlatego wprawiali się w trans i szukali drogi do raju utraconego, w którym mieszkali przed własnym narodzeniem, czyli nigdy. Trzeba było być, a ucieczka pozostawała tylko w niebyt zaświatów."
Michał Milczarek "Donikąd, podróże na skraj Rosji" s.177
Kiedy ktoś twierdzi, że najlepszym gwarantem dobrostanu obywateli jest demokratyczna większość, myślę natychmiast o dobrostanie, który mniejszości Tutsi zgotowała większość Hutu....
Fragment artykułu pana Marcina Matczaka profesora nadzwyczajnego, doktora habilitowanego nauk prawnych z Wydziału Prawa i Administracji UW. Gazeta Wyborcza 21-22 lipca 2018 rok.
"Natomiast jesienią, kiedy dopiero zaczynają dogasać ludzie, ich miłości i marzenia, dogasać z krótkiego dnia na dzień, mgły są szare, nie chcą się podnieść znad ziemi pachnącej zgniłym listowiem, przytłaczają jeszcze do ziemi, na gorsze przytłaczają, i w tych mgłach zamazuje się cały świat krzywych uliczek, drzewa, domy, ludzie i ich daremne dążenia."
Nie chcąc ulec pokusie politycznej, nieustannie należy się pilnować. Jak temu sprostać, zwłaszcza w ustroju demokratycznym, którego podstawową wadą jest przyzwolenie, by do władzy dochodził i popuszczał wodze ambicji pierwszy lepszy człowiek, każdy? Bierze się stąd prawdziwe zatrzęsienie fanfaronów, pleciuchów bez ciągu dalszego...
*Powyższy fragment pochodzi z trzeciego eseju W szkole tyranówEmila Ciorana z książki "Historia i Utopia".
PS: Całość przemyśleń autora jednoznacznie skojarzyła mi się z sytuacją jaka zapanowała w kraju po ostatnich wyborach.
niedziela, 20 grudnia 2015
"...oddałbym wszystkie pejzaże świata za pejzaż mojego dzieciństwa."
"Poezja nieustannie musi wyzwalać się z samej siebie, odchodzić od cieni i odzwierciedleń. Powstaje tak dużo złej poezji, bo jest pisana jako poezja, a nie jako koncepcja."
Charles Bukowski "Fragmenty winem poplamionego notatnika" s.36
PS: I dlatego tak sobie myślę, że jeden,dwa albo trzy wiersze wydalone z mojego wnętrza w przeciągu roku mają większą wartość, niż te które miałbym z siebie wyrzygać na żądanie wydawców z regularnym zachowaniem odstępów czasowych, stanowiących tzw. zachwyt literackiej śmietanki (co się zwie znawców poezji) i próżnej gawiedzi złaknionej poetyckiego stolca.
"Pamiętasz, że ci mówiłam kiedyś, że w swojej najgłębszej, najtajemniejszej istocie człowiek jest zawsze samotny, bezwzględnie samotny, i że to nie jest dowodem ani braku miłości, ani braku zaufania. Tak być musi, bo dusza nasza jest czymś niewypowiedzianym, czymś absolutnie niepodzielnym, należącym tylko do nas samych i do Boga."
Anna i Jarosław Iwaszkiewiczowie Listy 1922 - 1926
czwartek, 30 października 2014
Podczas jednego z ostatnich wywiadów przeprowadzonych z panią Julią Hartwig, bardzo spodobało mi się w jaki sposób pisarka określiła pojęcie "bycia poetą":
"Poeta to człowiek, który z natury pisze dla samego siebie, jednocześnie żywiąc w sercu nadzieję, że pewnego dnia ktoś to przeczyta i spodoba mu się to."
"Dom jest jedyną oazą wolności. Co tam, jest jedyną oazą anarchii! To jedyne miejsce na ziemi, gdzie człowiek może nagle wszystko zmienić, eksperymentować albo spełniać swoje zachcianki..."
Tom Hodgkinson "Jak być leniwym", s. 152
czwartek, 4 września 2014
"Natura ludzka ma to do siebie, że człowiek nigdy do końca nie wie, czego naprawdę chce i dlatego popada w skrajności"
Romuald Koperski "Pojedynek z Syberią" s.218.
poniedziałek, 7 lipca 2014
Chłopiec który umarł Jest tutaj Znów pyta mnie szeptem Czy we wczorajszej gazecie czytałem jego wiersze I czy mi się podobały Cały stężał w prośbę Tak Mówię Czytałem Wiersze umarłych zawsze wydają się dobre
Roman Śliwonik "Tylko Wzruszenie" Z cyklu: Chłopcy
czwartek, 12 czerwca 2014
"Milcząco wpatrywali się w czerwone światła wozu, który mknął przed nimi. Minęli uśpiony Bielsk Podlaski. Wozy podskakiwały po wyboistej szosie. Powoli z mroku wyłoniła się Hajnówka, a potem wchłonęła ich puszcza."
Aleksander Omiljanowicz "Duch Białowieży" s.99
Chociaż książka jest o stricte wojennej tematyce, a i sam autor był postacią "ustrojowo" kontrowersyjną to fragment z niej przytoczony w moim odbiorze ma charakter uniwersalny. Chodzi o jego czar, który jest mi bliski jako świeżemu mieszkańcowi tych terenów.
Pyłem księżycowym być na twoich stopach,
wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,
papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów,
ławką, gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.
Przeszyć cię jak nitka, otoczyć jak przestwór,
być porami roku dla twych drogich oczu
i ogniem w kominku, i dachem, co chroni
przed deszczem.