sobota, 13 czerwca 2026

Dialog który mnie urzekł

"Jesteś prostym człowiekiem Abel.
Więc doskonale się na to nadajesz.
Prawda?
Liczę na Ciebie.
Odwiedź wszystkie wioski,
bądź twardy i stanowczy.
Tylko przywieź mi chłopców
co by budowali potęgę trzeciej Rzeszy.


Nazwał mnie prostym człowiekiem, gdyż nie wiedział że wynurzyłem się spośród mgieł czasu.
Stąd magia w mojej osobie.
"

 

                                                   Król Olch (1996) - film w reżyserii Volkera Schlöndorffa

piątek, 8 maja 2026

Wrażenia

Mam wrażenie, że jeszcze trochę
zobaczę...
Mam wrażenie, że jeszcze trochę
doświadczę...
Mam wrażenie, że jeszcze trochę
i ból odpuści...
Mam wrażenie, że wszystko
powróci do stanu pierwotnego...
Mam wrażenie,
że wrażenia które odnoszę
to nic innego jak tylko kolejny etap
oszukiwania samego siebie
w każdym dniu
skracającym bieg życia.

piątek, 3 kwietnia 2026

Lapida 69

Hajnówka - czwartek. Godzina 7.07 rano. Szczyt porannej aktywności zawodowej gatunku Homo Sapiens. Ulica Wierobieja (niegdyś za starych pamiętnych dobrych czasów - Buczka). Jedna z pierwszych a zarazem najstarszych ulic tego "Miasta". Na zdjęciu tętniąca życiem i tłumami ludzi oraz samochodów zmierzających do pracy. Tu żyję i tu raczej zejdę...


 

piątek, 20 marca 2026

Hajnówka ...


                                                                      ... duchowa witalność.

wtorek, 10 marca 2026

Lapida 68

Błękitne niebo. Spokój i cisza. Ludzie oddający się swoim codziennym czynnościom. W międzyczasie międzynarodowy polityczny bełkot przynoszący większe lub mniejsze rezultaty dla ludzkości sączący się z najrozmaitszych mediów.
Wystarczy jednak naciśnięcie czerwonego guzika przez opętanego władzą lub "bożą misją" Satrapy by wszystko obrócić momentalnie w pył i kupę gruzu...
I na nic się zdadzą zaszczytne hasła Bogu - Honorowi - Ojczyźnie i całej tej naszej nieskazitelnej suwerenności.
A przecież Stachura kiedyś śpiewał: Dla wszystkich starczy miejsca na ziemi którą Ja i Ty nie zamienimy w bagno krwi.

wtorek, 24 lutego 2026

Roztopy

Lubię wczesne wiosenno - zimowe roztopy. Wchłaniać w siebie szary krajobraz spowity zapachem błota, soli i wszechogarniającego cię smrodu rozlazłego psiego gówna zalegającego niemal na każdym calu odradzającej się z zimowego puchu połaci. Lubię przechadzać się w drodze do swojego niezdefiniowanego celu dziurawymi i nierównymi chodnikami pełnych brudnej wody, zmieszanej z solą gdzie z również dziurawej i pofałdowanej szosy pokrytej zdeformowanym asfaltem zadufany w sobie chujek za kierownicą leje swobodnie na ciebie miejski ściek, którego nie może pochłonąć małomiasteczkowa kanalizacja. Gdzie cały ten syf leci prosto na twoje ubranie z trudem dobrane na wyprzedaży z taniej odzieży. Lubię ten klimat. Specyficzny jedyny w swoim rodzaju. Zapowiadający rozkwit zieleni i pogodny humor w trzewiach ludzkiej istoty...
Lecz kiedy do tego dojdzie, delektuję się tym z dupy świata wyjętym krajobrazem przypominającym mi wydzieliny, które spłukuję każdego dnia w klozetowej muszli....