niedziela, 29 października 2023

Październik

 

I tak oto październik jeden z moich najulubieńszych miesięcy dobiega końca.
Minął szybko, wręcz niezauważalnie chciałoby się rzec. Jego intensywne kolory wypłowiały pod wpływem wykonywania mało wartościowych czynności, które notabene są niezbędne do utrzymania tego tak zwanego życiowego poziomu przetrwania.
Szkoda. Ale nawet ta nadchodząca szaruga minie również szybko jak mój ów ulubiony miesiąc.
I narodzi się nowe. I również przejdzie niezauważalnie pod presją codziennych obowiązków.
Czyż nie lepiej byłoby narodzić się na rok, by wszystkimi zmysłami wchłaniać w siebie piękno wszystkich dwunastu miesięcy i rozpłynąć się następnie w czeluściach nieznanego?
Czy może lepiej trwać w tej żałosnej doczesności. Wpatrywać się jak bezmózgi troglodyta w zamknięte pomieszczenia swojego zawodowego życia tylko po to, by za miesiąc wziąć swoje wynagrodzenie za przepływający ci między palcami żywot i zapełnić lodówkę, opłacić rachunki i mieć iluzje wewnętrznego spełnienia wobec Boga, swoich bliskich i własnego sumienia?

środa, 18 października 2023

Buszmeni

Pewne dziewczę z gór strzegące wejścia na Bukowe Berdo dowiedziawszy się że jesteśmy ludźmi z Puszczy Białowieskiej, stwierdziła następująco niczym biblijny mędrzec:
Nic dziwnego, iż was tu przywiało. Kto bowiem z krzaków do krzaków się wyrwał to i z tych krzaków do swoich krzaków wróci!

 

Jest w tym coś urzekającego pomimo faktu, że piękne krajobrazy nie przysłonią nędznej perspektywy bytowania w takich miejscach.

wtorek, 26 września 2023

***

mam wrażenie, że umieram
powoli
stopniowo
z narastającym bólem
jest w tym dużo mojej winy
ale nie czuję zbytnio
wyrzutów sumienia
w końcu jak powiadali
mędrcy tego świata
będący teraz kurzem osiadłym
na rzeczach martwych
"jesteś kowalem swojego losu
i jak sobie pościelisz
tak się i wyśpisz"
za oknem budzi się kolejny dzień
czas tak samo będzie odliczał minuty
ale co to mnie już może obchodzić...

wtorek, 11 lipca 2023

Nie będzie już wielkich powrotów (oksymoron)

 

Jestem Tu, ale czuję się jakby mnie nie było.
Postrzegam rzeczy, które znam od dzieciństwa, jednakże nie pasują mi już one do znamion przeszłości.
Każdy mój krok zdaje mi się czasem przeszłym wykonanym w teraźniejszości, której już nie znam i poznać nie chcę.
Jestem, chodzę, patrzę, siedzę lecz nie ma już mnie tego, którym byłem. Choć Jestem, chodzę , patrzę, siedzę...
 

                                                                     Lublin 08.07.2023

poniedziałek, 26 czerwca 2023

Wielkie małe "Nic"

Są piękne krajobrazy. Pejzaże wyciskające łzę z oka, intrygujące nasze zmysły poznawcze.
Miłość jedyna, pielęgnowana mimo niedoskonałości naszej. Jest spokój własnego domostwa, niezależnego, wolnego od piętna kredytu lub innego wiążącego Cię gówna. Jest zdrowie (jako takie), dzięki któremu możesz bez względu na wiek jak młody bóg realizować swoją jedyną egzystencję. Jest wszystko, a jednak kiedy pustka, ta nieokreślona, niezdefiniowana, uporczywie puka do wnętrza Twojego serca zdajesz sobie sprawę, że nie ma Nic.
Nie ma krajobrazów, miłości i radości z własnego kąta.
Nie ma znajomych lub przyjaciół jak kto woli.
Jesteś tylko Ty i to pragnienie niebytu, które z niewytłumaczalnych przyczyn wbrew Twojej woli zadomowiło się u Ciebie i nie chce cię opuścić...

sobota, 24 czerwca 2023

" I ciemność przyszła do mnie, przygarnęła mnie, ukryła i ostatnią, gasnącą iskrą mojego  "Ja" poczułem wielką ulgę i radość, że nareszcie zaznam spokoju, spokoju w niebyciu."  

                                                                        Szczepan Twardoch "Wieczny Grunwald"